18 listopada 2013

Imienniczki

Historia imienia dla mojej córeczki ;)

Gdy ukończyłam liceum,swoje miejsce pracy znalazłam w żłobku. Pracowałam początkowo jako pomoc, jednak więcej czasu spędzałam z dziećmi niż z "mopem" :P
Przez te 6 lat ulubieńców miałam wielu. Każdy na swój sposób kochany,inny, urokliwy :) Jednak Ona mnie urzekła :) Miała 8 miesięcy, śliczna, wstydliwa, na ogół smutna. Codziennie stopniowo próbowałam ją "rozgryźć" i doprowadzić do uśmiechu na jej słodkiej buźce :) Mijały dni, miesiące a ja chodząc do pracy myślałam tylko jednym .... wyczarować uśmiech i śmiech. Stało się ! Poznała nas, mnie, zaufała nam i taadaaam moja ulubienica mnie pokochała :D  Byłam z siebie dumna, a jej mama gdy mnie nie widziała dopytywała się czy jestem w pracy. Niunia była już coraz większa i mądrzejsza a jej śmiech ? Co tu dużo mówić dodawał mi "pałera" ..... Gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży dziewczynka o imieniu ... :P była już w najstarszej grupie. Widywałyśmy się coraz rzadziej gdyż ja siedziałam na maluszkach, a w 5 miesiącu ciąży poszłam na L4 i kontakt urwał się całkowicie (wyprowadzka do rodzinnego domu męża) ..... Rozmawiając z mężem przy 8 miesiącu ciąży o imieniu dla córy były 2 typy. Jak się domyślacie jedno z nich było sentymentalne,a mężusiowi to odpowiadało:) I tak oto 1 Listopada rodząc siłami natury przez 8 godzin mąż oznajmił mi że córka będzie miała na imię PAULINKA po mojej ulubienicy ze żłobka a na drugie po mamusi MILENA :) Ah ci faceci :D ps. wylądowałam na cesarce ale co tam ;p
Gdy Paulinka (córa) miała 3 miesiące dowiedziałam się ze mama mojej ulubienicy jest w ciąży i będzie miała kolejną córę. Przekazałam koleżanka z pracy aby w moim imieniu pogratulowały. Co się okazało moja ulubienica Paulinka powiedziała swojej mamusi aby jej siostrzyczka miała na imię Milena :D Po żłobkowej cioci:)  Pamiętała o mnie choć nie widziałyśmy się kupę czasu:) Dostałam pozytywnego szoku, byłam (dalej jestem) wzruszona aż do łez.
I tak oto ja Milena mam cudowną córkę Paulin(kę)a Milena :) a to wszystko dzięki Aniołkowi Paulince,która dzięki mnie ma siostrzyczkę o imieniu Milenka :D


ps. Nie jestem dobra w stylizacji, jednak mam nadzieje, że to co napisałam jest zrozumiałe dla czytających :) Pozdrawiam

3 komentarze:

  1. Ależ historia... super... będzie o czym dzieciom opowiadać :)
    Buziaki dla Milenek i Paulinek :*

    OdpowiedzUsuń